• Wpisów:377
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 20:21
  • Licznik odwiedzin:46 962 / 3642 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
...Chyba dopada mnie jakaś wczesnojesienna depresja,czuję się beznadziejnie beznadziejna...moje plany nieco się w czasie przesuwają,a wraz z nimi moje motywacje tracą na sile...a gdzie mój książe z bajki ehhh...
Właśnie jest czas kiedy moje koleżanki,znajome,klientki jedna po drugiej najpierw wychodziły za mąż,teraz jedna po drugiej rodzą piękne maleńkie istotki...a ja?...a ja trafiam na coraz "lepszych" debili,ręce opadają,żeby tylko ręce,wszystko opada,normalnie nie wiem już czy ja jestem nienormalna czy oni...czy ja jestem jakaś pechowa,a może mam na czole napisane"szukam debila,prostaka i chama"normalnie kumulacja 3w1 ,bo lgną do mnie jak do pszczoły do miodu...
 

 

...Wybierając partnera życiowego,każda kobieta musi pamiętać,że nie jest najważniejsze jak on wygląda,czy ile ma talentów,lecz jakie ma serce- serce do innych i do Ciebie...
Bo za 50 lat,będzie cały pomarszczony,a życie jest nieprzewidywalne i nawet zapalony tancerz,w wyniku pewnych wypadków może nie być w stanie postawić samodzielnie kroku...
Wtedy właśnie liczy się tylko to co ma on w środku...
Czy jest serdeczny i dobry,czy daje silne oparcie i poczucie bezpieczeństwa,czy troszczy się o Ciebie i nie tylko mówi,ale i pokazuje że Cię kocha...Nie chodzi tu o wielkie czyny,bo miłość w sumie składa się z tych malutkich gestów- z wracania do domu,do Ciebie pierwszej w kolejności ponad wszystkim,z uśmiechu w trudnych momentach,z zawiązywania ci szalika pod szyją,gdy zimno,z używania w kuchni składnika,którego on nie lubi,ale je tylko dlatego,że wie iż ty za nim przepadasz,z umiejętności powiedzenia przepraszam,gdy się zrobiło źle i wielu innych...
Tak ważna jest umiejętność postawienia siebie na drugim miejscu i kierowania się dobrem drugiej osoby.Musisz przede wszystkim wiedzieć,że on cię kocha cała reszta się nie liczy...


  • awatar Ayu♥: Naprawdę pięknie to opisałaś. Właśnie tacy panowie są najwięcej warci. Wygląd też jest ważny, ale każdy kto jest dobry ma w sobie takie wewnętrzne światło, które go upiększa, więc i ta sprawa uległa wyjaśnieniu. Doprawdy nie wiem dlaczego tak dużo dziewczyn leci na tych złych..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nastawienie od wczoraj nie przeszło,kurcze blaszka w dupkę jeża ja chyba pierwszy raz czuję się faktycznie samotna...
Jeszcze cholerka szlag by trafił wczoraj zasnąć nie mogłam,a rano wstawanie miałam ciężkie do pracy,więc zaoszczędziłam czas na makijażu i układaniu włosów,stwierdziłam że zrobię to w pracy i wybiegłam z klatki z półwilgotnych włosach,bez makijażu jeszcze lekko niedobudzona i co? no oczywiście wpadłam prosto na mojego byłego,Marcina o którym właściwie początek cały tego bloga jest,normalnie zła na siebie byłam jak nie wiem,musiał mnie akurat zobaczyć w takim stanie wrrrrrr... a swoją drogą jakie to dziwne,mijać osobę która niegdyś była tą najważniejszą w życiu,a teraz bez emocji zwykłe cześć rzucam od niechcenia i w głowie jedna myśl masakra ble jak ja mogłam z nim kiedyś być...Osoba która działała niegdyś jak magnes wręcz przyciągała,teraz wręcz odrzuca,bo obojętność to za mało to wręcz odrzucenie...dziwne a zarazem smutne,że tak się dzieje,taki obrót o 180 stopni...
Pokręcone to życie...a może ja wariuje już w zupełności...
Mój Alvaro zjaw się już,zanim całkiem oszaleje ...
 

 
No właśnie co do zmuszania się do uczucia...co to właściwie ma znaczyć ja się pytam,jak to jest w tym pokręconym życiu,że byle cham,prostak i bydle potrafi wzniecić ogromne uczucie i lgnę do takich drani jak potłuczona,ale jak był już taki co serce by na dłoni w podarunku dał,to oczywiście nie podobał mi się,bo nudny,bo ciapa,bo nie podoba mi się,bo wkurza mnie,a w dodatku nawet na myśl o przytuleniu,nie daj boże pocałunku mdliło mnie MASAKRA pokręcone to wszystko...
  • awatar Motyl29: Zgadza sie ...ja mialam tak przez kilka lat ignorowalam kogos kto mnie kocha szczerze i na amen...a kochalam totalnego idite ktory mila mnie gdzies ...ale zycie zweryfikowalo co dlamnie jest najlepsze..to ten wlascie ciapa byl przy mnie jak zawalolo mi sie zycie ...Dzieki temu otworzyly mi sie oczy raz na zawsze...pozdrawiam:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
...Coś jestem dziś jakaś rozbita taka...
Niech się już zjawi mój Don Juan,Alvaro,czy jaki tam inny Księciunio mój,bo jak nigdy zaczynam odczuwać jakaś taką pustkę... Fatalne uczucie,kiedy nie ma o kim pomyśleć przed zaśnięciem,pustka dziwna w sercu,nie ma do kogo powzdychać,normalnie masakra jakaś...
No i jeszcze czuję się jakoś tak jak nieudacznik jakiś,bo dookoła widzę tylko wszyscy śluby biorą,faceci których nie chciałam poukładali sobie życie,dzieci im się rodzą,nawet sobie pomyślałam,że gdybym się może przymusiła i z którymś z nich była to może ja bym dziś rodziła...
Ale ja niestety nie potrafię tak,jak nie ma iskry,nie ciągnie mnie do drugiej osoby to nie przeskoczę tego,nie zmuszę się za nic w świecie,choć miałabym dobre życie z taka osobą,kochałby mnie,szanował dbał o mnie to jak ja nic nie czuję to nie ma takiej opcji,wolę być sama niż zmuszać się do uczucia...
 

 
Ehhh mija dzień za dniem,lato sie powoli kończy,zimne noce,krótkie dni...a ja? Ja czuję jakieś takie przemijanie,czuję,że lato przeleciało mi koło nosa,odliczam dni do urlopu,a zostało ich jeszcze 18,no i cóż mi z tego urlopu jeśli pogody nie będzie,choć mój wrodzony optymizm po cichutku liczy na piękne dni
Na szczęście byłam w ubiegły długi weekend u rodzinki w górach,fajnie było,ale szybko przeleciało...
Ach lato nie odchodź jeszcze daj mi się troszke sobą nacieszyć...
  • awatar Zwierzenia Trzydziestolatki...: @Aria.Mc: Oj bardzo szkoda...niestety tak mi przypadło w tym roku,urlop we wrześniu i ogromne nadzieje pokładam w tym,że pogoda spłata figla ;) Pozdrawiam
  • awatar Aria.Mc: Szkoda, że te piękne, ciepłe dni tak szybko robią się zimne i deszczowe... Urlop we wrześniu? Czasami pogoda płata figla i we wrześniu jest ładniej niż w sierpniu ;) Udanego wypoczynku!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No to teraz tylko moje umeblowane ciepłe serce zaprojektowane by cieszyć,czeka na październik
By wzbić się wyżej ponad chmury
 

 
Skoro już na tych chmurkach sobie siedzę,to scenerie też piękne znalazłam jak marzyć to na całego






A skoro na plaży to i ozdoba piękna


 

 
No dooooobra jak już są bukiety to niech będą sukienki co tam jak szaleć to na całego,tylko błagam nie ściagajcie mnie z tych chmurek na ziemię
Ach Księżniczką być
Ale tak sobie myśle ze trzeba by było teraz do tych sukienek zacząć kilogramki zrzucać trochę










 

 
Myślałam sobie dzisiaj o tym moim jedynym co to ma się w październiku zjawić i tak sobie stwierdziłam jak mam za ten mąż pójść to sobie poprzeglądam sukienki ślubne i bukiety,no powiem Wam że zatrzęsienie tego i już jestem niezdecydowana
Ale kilka wpadło mi w oczko no wszystkich wstawiać nie będę ale taka namiastkę wstawię a co mi tam














 

 
No i wolny dzień zleciał,trochę zaległości nadrobiłam i znów juterko do pracy...
Wiecie,ważne jest w życiu,by lubić swoją pracę,a jeśli to co wykonujemy jest naszą pasją to już całkowite szczęście...
Ja osobiście nie wyobrażam sobie bym mogła w życiu robić coś innego...od zawsze chciałam być fryzjerką i poszłam za swym pragnieniem
Życzę Wam tego byście w życiu robili cos co naprawde sprawia Wam radość i satysfakcje
 

 
  • awatar Litai: Boże, jak pięknie! Masz talent :)
  • awatar Zwierzenia Trzydziestolatki...: @Motyl29: Ach my fryzjerki mamy to coś w sobie,jakąs taką delikatność i wrazliwość :)No i widzę że podobne losy :) tymbardziej miło :)
  • awatar Motyl29: @Zwierzenia Trzydziestolatki...: Nawet zaczelam sie zastanawiac juz przed czy przypadkiem nie jestes w jakims rzemiosle artstycznym z artystyczna dusz....dojrzalosc i dobor slow wskazywalo na te cechy....no ale teraz juz wiadomo czemu....ja rowniez kocham swoja prace ....i tylko smieje sie z rodzinki ktora dusi sie w biurowcach....a ja czarna owca rodziny podjelam swiadoma decyzje dzieki temu jestem szczesliwa:)jestem milo zaskoczona:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
I chcę by mężczyzna pokochał mnie za oczy, nie za efekt uzyskany za pomocą cieni i podkręcającej maskary. Pokochał mnie za włosy, te poranne niesforne kosmyki, nie rezultat długiej walki z suszarką, prostownicą i lakierem do włosów. Pokochał mnie w tym wygodnym, rozciągniętym dresie, w którym w niedzielę wcinam czekoladowe lody przed telewizorem.Pokochał z wadami i zaletami.Pokochał uśmiechniętą radosną i z problemami.Pokochał mnie taką jaka jestem...
 

 
Hmmm...zastanawiam się co się stało z tym światem,panuje ogólne zepsucie...
Poznac faceta poukładanego z jakimiś wartościami to normalnie unikat,sami seksoholicy,związkofobi,czuję się czasem jakbym pochodziła z książki "Dziennik Bridget Jones"...
Każdy tylko chce się zabawić i te ich teksty na początku,że normalnie mdli od słodkości,a w fazie końcowej rzygam tęczą,czy oni myślą,że jesteśmy tak głupie i się na to łapiemy? Gdybym miała 16 lat to pewnie bym złapała haczyk,ale na ten moment naiwna już nie jestem...
Macha jeden z drugim tym swoim "kocham" jak dziwka torebką,a jego uczucie traci na wartości szybciej niż guma orbit na smaku...
No i te teksty że już zawsze,na wieki...kuźwa wiek trwa 100 lat,a nie trzy tygodnie...Tymbark ma zawsze racje kiedy mówi ODPUŚĆ SOBIE
W sumie to zawsze widać kiedy mężczyzna naprawdę cię kocha,wtedy nawet inaczej wymawia twoje imię. Po prostu wiesz, że twoje imię w jego ustach jest bezpieczne...
Ale teraz niestety zazwyczaj kobieta jest z bajki,a facet z filmów dla dorosłych,o księcia ciężko,nawet o niego nie proszę,ale choć jeden mały ogr ale z zasadami,wartościami,sercem ciepłym,a nie swędzącym penisem...i chcę by na deser proponował lody z chmur, posypkę ze słońca i uśmiech do kawy,a nie wino w hotelowym pokoju,przyprawione seksem,a na deser lody,tylko jakby bardziej francuskie,o włoskich tu mowy jakby nie ma... Więc jak taki wspomni o miłości to jedyne co mogę zrobić to wyśmiać mu się w twarz...
Hah a jak jeszcze raz usłyszę "Przecież jesteśmy dorośli" to chyba chyba wyjdę z siebie i będą mnie dwie...co to za tekst,czy na tym polega dorosłość? To ja chyba jestem jeszcze niedojrzała,albo nie z tego świata...
 

 
...
Właśnie tak to w życiu jest,dla świata jesteśmy jednymi z wielu,a dla najbliższych całym światem...Dlatego też,nie martwmy się rzeczami nieistotnymi,ludźmi dla których nic nie znaczymy...
Nie warto...
Przez dłuższy czas spotykałam się z kimś,właśnie w kwietniu zamknęłam to błędne koło,bo nie warto robić priorytetu z kogoś kto ma Ciebie tylko za jedną z opcji...
 

 
Nie wiem jakie macie podejście do wróżb,wróżek,przepowiedni,ale powiem Wam,że ja wierzę poniekąd w takie rzeczy,byłam kilka razy w życiu u wróżki i jednak kilka rzeczy się spełniło...
No i przyznam się,że byłam w maju u jednej takiej wróżki,powiedziała mi tyle dobrych rzeczy,że nawet gdyby mówiła tak by podnieść mnie na duchu,to powiem,że najlepiej zainwestowane pieniądze to były taką mnie naładowała dobrą energią
Ale moi drodzy powiedziała między innymi,że nie mam planować wakacji latem bo nic z tego nie wypali,ale mam sie nie martwić,bo na początku jesieni jak najbardziej urlop będzie
No i prosze bardzo,na początku czerwca zostałam sama w pracy,co za tym idzie choćbym na rzęsach staneła,urlopu do końca sierpnia nie będzie,za to we wrześniu i owszem
Wróżba zaczyna się spełniać,więc bardzo życzę sobie tego by spełniała się do końca
W październiku mam poznać tego swego męża przyszłego
Powiedziała mi również że dwóch synów będę miała
czekam z niecierpliwością
a w kartach to tyle serc było że szok
Dom,miłość,harmonia,wielkie uczucie,przyjaźń,wspaniały partnerski związek,ślub,dzieci,ach niech się spełnia
A najlepsze jest to ,ze słowa o sobie jej nie powiedziałam,poza imieniem,datą i miejscem urodzenia...



  • awatar aGata1234: świetny miniblog :) zapraszam do mnie
  • awatar Zwierzenia Trzydziestolatki...: @Agatsi: Jeśli to dobre wróżby,to życzę by spełniły się jeszcze i to w całości:) Ja mocno wierzyłam i kilka się sprawdziło :)
  • awatar Agatsi: ja kiedyś też wierzyłam w wróżby itp. ale żadna się do tej pory nie sprawdziła :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
no...ale jeszcze chciałam co do tej 30stki nawiązać,że kiedy pojawiła się ta 3 z przodu,to taki bilans sobie zrobiłam,bilans straconego czasu na głupoty,na niewłaściwych facetów,na fałszywe przyjaźnie,na godziny,dni,tygodnie... spędzone na zamartwianiu się o przyszłość MASAKRA szkoda czasu życie jest za krótkie,teraz widzę jak czas przez palce ucieka i jak ważne są w życiu chwile,nigdy nie wiemy ile będzie ich jeszcze,wiec musimy przeżyć je jak najlepiej umiemy...
W niedzielę pokłóciłam się z moją Mamą,oczywiście o jakąś bzdurę,pół dnia nie gadałyśmy,nie odzywałam się omijałam ją...ale kiedy położyłam się spać zasnąć nie mogłam,musiałam się najpierw pogodzić...
Pamiętajcie zawsze że nie warto chować urazy,kłócić się o bzdury,ja zawsze po kłótni myślę wieczorem o tym,by dzień jednak zakończyć w zgodzie,nie wiadomo co da nam jutro...
Może to jest jakieś chore,ale zawsze myślę wtedy o tym,kurde a jak się nie obudzę...
Tak samo jak wychodzę z domu,jak się nie pożegnam,nie powiem głupiego choćby "cześć" to muszę się cofnąć,tak już mam,może to jest u mnie jakieś chorobliwe,może dlatego że straciłam już kilka osób,z którymi nie zdążyłam się pożegnać,a może dlatego,że mam świadomość jakie życie jest kruche...
  • awatar Ayu♥: Mam troszkę podobnie, gdy pokłócę się z kimś, to myślę sobie: "a co jak już nigdy się nie spotkamy?". Ale to akurat jest dobra cecha. Masz racje życie jest krótkie, trzeba brać garściami.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›